Lubimy piwo. Lubimy chodzić na nie w towarzystwie. Najchętniej zaprosilibyśmy na nie Baracka Obamę, królową Elżbietę II, Angelę Merkel, Hilary Clinton, i Donalda Trumpa a także Pawła Kukiza, Donalda Tuska, Piotra Liroya-Marca, Roberta Biedronia czy Andrzeja Dudę. Takie są wyniki badania przeprowadzonego już po raz drugi przez Millward Brown.

Z polskich polityków najchętniej wypilibyśmy piwo z Pawłem Kukizem (58,2%). Ten sam polityk był również liderem pierwszej edycji tego badania (55, 4% głosów). Jest to dowodem jego stałej, wysokiej pozycji w tym rankingu. Zapewne jest to konsekwencją tego, że polityk nie rezygnuje ze swojego wyrazistego oblicza- uważa Jakub Antoszewski z instytutu badawczego Millward Brown. Drugie miejsce zajął przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk (52,2%). Tylko o 0,2% wyprzedził on następnego w rankingu, prezydenta Andrzeja Dudę, a tuż za podium znalazł się Robert Biedroń (48,4%) oraz Piotr Liroy-Marzec (45,8%).

Z zagranicznych polityków, których Polacy uważają za najlepszych towarzyszy do kufla złocistego napoju jest Barack Obama. Cieszyłoby się z jego towarzystwa 82,1% respondentów, a królową Elżbietę II chętnie widziałoby przy kuflu 65,6% uczestników badania. Pożądanym towarzystwem przy piwie byłaby też  Hillary Clinton (51,4%) i Angela Merkel (49,6%) albo Donald Trump (44,6%).

Antoszewski objaśniając wyniki badania powiedział, że za wyborami towarzystwa do piwa przemawiały dwa motywy. Z jednej strony o wyborze decydowała wysoka pozycja i ranga polityka, tak w polityce polskiej, jak i międzynarodowej. A z drugiej strony poczucie bliskości i sympatia do niego. Chociaż  jedno i drugie wcale nie musi iść w parze- dodał socjolog.